Gruntowa pompa ciepła to nie urządzenie, które się wybiera z katalogu. To system, w którym dolne źródło, bufor, instalacja odbiorcza i sterowanie muszą do siebie pasować. Jeżeli którykolwiek z tych elementów zostanie zwymiarowany na wyczucie, efektem jest sprawność niższa od katalogowej i rachunki wyższe od obiecanych.
Dlatego każdy projekt zaczynam od liczb: zapotrzebowanie cieplne budynku, warunki gruntowe na działce, temperatura zasilania instalacji odbiorczej, realne zużycie energii z poprzednich sezonów. Dopiero na tej podstawie powstaje dobór urządzenia i dolnego źródła — nie odwrotnie.
Drugi element to uczciwa rozmowa o tym, czego nie wiemy na starcie. Przewodność cieplna gruntu bez odwiertu testowego jest założeniem, a nie pomiarem. Zapotrzebowanie budynku bez audytu jest szacunkiem. Mówię o tym wprost, zamiast obiecywać COP, którego instalacja nigdy nie osiągnie w warunkach rzeczywistych.